Łazienka w starym budownictwie, beżowa od podłogi po sufit. Wszystko działa, nic nie boli, ale też nic nie cieszy. Zrobiliśmy z niej zieloną, mosiężną i z charakterem. W dwa tygodnie. Zapraszamy za kulisy.
- Czas: ok. 2 tygodnie
- Budynek: stare budownictwo
- Zakres: glazura, hydraulika, elektryka, drzwi
Punkt wyjścia
Beżowe płytki od podłogi po sufit, narożna kabina z głębokim brodzikiem i kinkiet, który świecił jak latarnia morska. Funkcjonalnie: da się żyć. Wizualnie: jakby ktoś wylał na łazienkę herbatę z mlekiem.
Decyzje projektowe
Tu najwięcej było myślenia, a najmniej skuwania. Pięć decyzji, które zrobiły największą różnicę:
Układ zostaje
O układzie zdecydowały odległości od pionów kanalizacji, a do tego oszczędność. Przenoszenie rur to największy koszt remontu łazienki, więc nie przenosiliśmy niczego bez powodu.
Płytki na płytki
Zamiast skuwać wszystko do gołej ściany, nowe płytki kleiliśmy na stare. Oczywiście po sprawdzeniu, czy stare trzymają (więcej w rozdziale o trudnościach).
Zieleń pasuje do reszty
Część starych płytek nie została skuta i nadal jest beżowa. Zieleń dobraliśmy tak, żeby z nimi grała, a nie z nimi walczyła.
Otwarty prysznic
Zamiast kabiny z drzwiami: otwarta forma, jedna szklana ścianka i zasłona. Łazienka optycznie zyskała przestrzeń i przestała być klatką.
Ciepło i luksus
Drewniane elementy dodają ciepła, a złote luksusu. Mosiężna armatura, rama ścianki, wieszak i uchwyty szafki, złocone lustro. Tyle złota, żeby było bogato, ale nie jak w pałacu.
Jak to powstawało
Beżowa ściana, na niej pierwszy rząd zielonych, poziomica i dużo cierpliwości. Płytki układane pionowo, rząd po rzędzie, aż ściany zrobiły się zielone.
Rozwiązania techniczne
Rzeczy, których na zdjęciach nie widać, a bez których cała reszta by się nie udała.
Płytki na płytki
Mniej kucia, mniej gruzu, krótszy remont. Warunek: starą glazurę trzeba najpierw dokładnie sprawdzić.
Rurki do grzejnika
Rurki zasilające grzejnik wkuliśmy w ścianę, a ubytki uzupełniliśmy istniejącymi płytkami. Pod zielonymi i tak ich nie widać.
Podniesiony brodzik
Wymusiło go wpięcie do pionu kanalizacji. Szczegóły w rozdziale o trudnościach.
Elektryka od nowa
Pełna wymiana instalacji elektrycznej. W starym budownictwie to nie fanaberia, tylko spokój na lata.
Zasłona z powłoką hydrofobową
Wygląda jak len, zachowuje się jak plastik: woda spływa po niej, zamiast wsiąkać. Dzięki temu otwarty prysznic jest też praktyczny.
Drzwi z charakterem
Zwykle w takiej sytuacji nakłada się ościeżnicę nakładkową na starą. My zrobiliśmy inaczej: drzwi dopasowane do istniejącej ościeżnicy i ozdobne listwy, które robią z płaskiego skrzydła porządne drzwi z profilem.
Szałwiowa zieleń i mosiężna klamka. Łazienka ma teraz wejście z klasą.
Co nam dało w kość
Kanalizacja kontra brodzik
Wpięcie do pionu kanalizacji sanitarnej nie chciało się dogadać z niskim brodzikiem, bo rury potrzebują spadku. Z fizyką się nie negocjuje, więc brodzik poszedł w górę.
Polowanie na głuche płytki
Płytki na płytki działają tylko wtedy, gdy stare siedzą jak przyspawane. Przed klejeniem przeszliśmy po ścianach i opukaliśmy je. Głuchy dźwięk znaczy, że płytka odpuściła i trzeba coś z nią zrobić. Wygląda jak wizyta u lekarza, ale oszczędza reklamacji.
Efekt
Z beżu w głęboką zieleń, ze stali nierdzewnej w szczotkowany mosiądz. Ta sama łazienka, ten sam metraż, zupełnie inny nastrój.
Detale, które robią robotę: mosiężna armatura i rama szklanej ścianki, lustro w złoconej ramie, szafka z frezowanym frontem w szałwiowej zieleni i wąskie, połyskujące płytki, które w świetle wyglądają jak woda w stawie.
Beż został tylko tam, gdzie go nie skuwaliśmy. I wygląda przy zieleni zaskakująco dobrze.
A tak to wygląda w ruchu:
Twoja łazienka też jest beżowa?
Opowiedz nam o niej. Obejrzymy, policzymy i powiemy uczciwie, co warto zmienić, a co zostawić.
Zacznijmy współpracę 600 483 327